07.07.2021

Studenci zinwentaryzowali zieleń na kampusie AGH


W lewym dolnym rogu ekranu znajduje się szkic polowy na białym tle wykonany czarną kreską. Podpisy pod obiektami są w większości w kolorze czerwonym, część jest zielona. Na prawo od szkicu stoi student z czarnymi włosami, w czarnej bluzie, seledynowej kamizelce roboczej, okularach i czarnej maseczce ochronnej. Chłopak trzyma w ręku brązowego smartfona. Na drugim planie znajdują się samochody i budynek o beżowej fasadzie.

fot. Koło Naukowe Geodetów „Dahlta”

Zdjęcie przedstawia pień drzewa, który zajmuje cały kadr. Na pniu znajduje się napisany czarnymi cyframi numer 385.

fot. Koło Naukowe Geodetów „Dahlta”

Na pierwszym planie znajduje się żywopłot, na którym leży biała miarka. Nad żywopłotem stoi student w dżinsowej kurtce z białym kołnierzem, czerwonej czapce z daszkiem i seledynowej kamizelce roboczej. Chłopak ma na twarzy niebieską maseczkę ochronną. W rękach trzyma niebieską podkładkę na papiery, z której coś czyta. W lewej ręce trzyma żółty długopis. Na drugim planie znajduje się budynek o brązowej, przeszklonej fazie. Po jego prawej stronie szyby przyciemnione, prawie czarne, a po lewej przeźroczyste. Du budynku prowadzą szerokie schody.

fot. Koło Naukowe Geodetów „Dahlta”

Najwyższe drzewo na kampusie AGH mierzy 24 m, najgrubszy pień ma 2,5 m w obwodzie, a najdłuższy żywopłot liczy sobie aż 50 m – ustalili członkowie Koła Naukowego Geodetów „Dahlta”, którzy dzielą się efektami prac wykonanych w ramach projektu „Arboretum”. Pomiary pomogą w planowaniu oraz zagospodarowaniu terenów zielonych na uczelni.

Arboretum znaczy po łacinie ogród botaniczny lub teren specjalnie zagospodarowany pod badanie drzew. Tak też potraktowali teren uczelni studenci Wydziału Geodezji Górniczej i Inżynierii Środowiska, którzy pod kierunkiem opiekuna naukowego koła i autora nazwy projektu – dr. inż. Tadeusza Szczutki, prof. AGH, ruszyli w teren uzbrojeni w ruletki oraz inny niezbędny sprzęt, aby dokonać inwentaryzacji drzew, krzewów i żywopłotów. I nie tylko, bo też elementów małej architektury, jak ławki czy kosze na śmieci. Prace powierzył studentom Dział Utrzymania Terenu, którym kieruje mgr inż. architektka krajobrazu Ewa Czekaj-Kamińska.

Zieleń na kampusie

Nazwa projektu zobowiązuje, skupmy się zatem na zieleni. Kampus uczelni jest bardzo zielonym miejscem. Na obszarze około 25 ha, tereny zielone zajmują blisko 15 ha powierzchni, czyli aż 60%. W trakcie pracy studenci zinwentaryzowali, czyli zmierzyli i określili dokładną pozycję na mapie, ponad 2 tys. obiektów przyrodniczych. W ich skład wchodzą 1432 drzewa zwykłe, 39 drzew płaskich, 421 krzewów, 155 żywopłotów. Rekordziści to drzewo mierzące 24 m wysokości, drzewo o pniu o obwodzie 2,5 m oraz żywopłot liczący sobie aż 50 m długości.

– Z racji tego, iż większość mierzonych obiektów na zadanym obszarze została zinwentaryzowana, nie należy spodziewać się zmian. Jednak trzeba powiedzieć, że poza obszarem prac (np. przy domach studenckich), mogą kryć się rekordowe obiekty – zastrzega Sebastian Walczak, rzecznik Koła Naukowego Geodetów „Dahlta”.

Prowadzone prace były dla studentów okazją, aby przetestować w terenie różne metody pomiarowe. Jak informują w podsumowujących pracę materiałach, wysokość 25% drzew ustali na podstawie pomiaru długości ich cienia i cienia obiektu o znanej wysokości, a następnie wyliczali wysokość z proporcji, wykorzystując wiedzę o zależnościach dla trójkątów podobnych. Kolejne 25% zmierzyli metodą fotometryczną, 5% metodą ortogonalną, 15% przy użyciu dalmierza laserowego, 10% przy użyciu tachimetru, a 20% przy użyciu żyroskopu wbudowanego w smartfona.

Opracowanie mapy

Zebranie danych to jednak nie wszystko. Aby były one użyteczne, obiekty trzeba przenieść na mapę AutoCAD. W tym celu realizatorzy projektu wykorzystali istniejącą już mapę bazową, którą wyczyścili ze zbędnych warstw obrazujących m.in. elementy uzbrojenia terenu. Kolejnym krokiem było zobiektowanie, czyli naniesienie wybranych elementów na mapę. W tym celu przeniesiono do programu zeskanowane szkice polowe w formie obrazów rastrowych, czyli popularnych bitmap.

– Praca na obrazach rastrowych jest bardzo wygodna, gdyż można je dowolnie obracać i skalować tak, aby jak najlepiej wpasowały się w rysunek AutoCad. Ponadto usprawnia to pracę, ponieważ znacznie ułatwia identyfikację obiektów – od razu widać, do którego drzewa odnosi się dany podpis. Przyczynia się to do zwiększenia tempa pracy – wyjaśniają studenci.

Choć finalnym efektem projektu miała być właśnie mapa AutoCAD, jego realizatorzy zdecydowali się na opracowanie danych w programie ARCMap, będącym częścią pakietu ARCGis. Rozwiązanie to podsunął im prof. Krystian Kozioł z Katedry Geodezji Zintegrowanej i Kartografii. Jak wyjaśniają, jego przewaga nad AUTOCad polega na możliwości połączenia danego obiektu na mapie z opisującym jego parametry wierszem w pliku programu Excel.

– To co najbardziej ułatwi pracę z bazą danych w tym programie to możliwość wyświetlenia atrybutów obiektu po kliknięciu na niego. Nie trzeba już szukać odpowiedniego wiersza w tabeli, bo atrybuty obiektu wyświetlą się automatycznie – wyjaśniają. Dodają, że w taki sam sposób można edytować atrybuty poszczególnych elementów. Dzięki takiemu działaniu zawsze można mieć pewność, że edytuje się ten, o który w danym momencie chodzi.

Do czego posłużą prace

Studenci rekomendują, aby ostatecznie bazę danych przygotować w pakiecie ARCGis. Kompletna mapa ma być dostępna w formie umożliwiającej odtwarzanie jej na urządzeniach mobilnych.

– Do głównego zadania takiej mapy należy zaliczyć odczytywanie atrybutów opisowych inwentaryzowanych obiektów czy też przeglądanie zdjęć po kliknięciu tego obiektu na mapie. Planowo chcemy, aby efekty projektu można było odtwarzać na popularnych przeglądarkach mapowych – tłumaczy Sebastian Walczak.

Prace wykonane przez studentów pomogą w planowaniu oraz zagospodarowaniu terenów zielonych na uczelni. Będą też stanowić podstawę do badań dendrologicznych i analiz zacienienia.