07.03.2022

200 rocznica urodzin Ignacego Łukasiewicza


Grafika przedstawia portret Ignacego Łukasiewicza, który siedzi w eleganckim fraku na drewnianym, rzeźbionym krześle. Obok niego znajduje się stół, na którym stoją przyrządy służące do destylacji ropy, a także gruby zeszyt z odręcznymi zapiskami.

Portret Ignacego Łukasiewicza. Fot. domena publiczna

200 lat temu w marcu 1822 r. urodził się Ignacy Łukasiewicz – pionier przemysłu petrochemicznego, a przy tym wybitny działacz społeczny i filantrop. W uznaniu zasług wynalazcy lampy naftowej dla rozwoju polskiej gospodarki i jego usilnego zaangażowania w walkę o niepodległość Sejm RP podjął uchwałę ustanawiającą go patronem 2022 r. Dzieło Ignacego Łukasiewicza pragnie również symbolicznie upamiętnić AGH, prezentując kilka ciekawostek z życia tego wielkiego wizjonera.

Łukasiewicz przyszedł na świat w Zadusznikach na Podkarpaciu, w patriotycznej rodzinie, której głową był Józef – uczestnik Powstania Kościuszkowskiego. Sam Ignacy, już w latach młodości, prowadził działalność niepodległościową, należąc do postępowego Towarzystwa Demokratycznego Polskiego, w którym działał także filozof Edward Dembowski, nazywany w Krakowie czerwonym kasztelanicem. Zaangażowanie w konspirację skutkowało w końcu uznaniem go przez władze zaborcze za obywatela politycznie podejrzanego, aresztowaniem i osadzeniem we Lwowie. Po wyjściu na wolność otrzymał on dozór policyjny, a także zakaz opuszczania miasta, który udało się jednak znieść dzięki wstawiennictwu Piotra Mikolascha, właściciela znanej apteki Pod Złotą Gwiazdą, gdzie Łukasiewicz podjął pracę jako pomocnik. Możliwość podróżowania młodzieniec wykorzystał na studia na Uniwersytecie Jagiellońskim i Uniwersytecie Wiedeńskim, zakończonych wreszcie uzyskaniem tytułu magistra farmacji. Po latach nauki Ignacy powrócił do lwowskiej apteki i awansował na stanowisko asystenta.

Narodziny przemysłu naftowego

Razem z innym pracownikiem zakładu – Janem Zehem – świeżo dyplomowany farmaceuta rozpoczął intensywne badania nad destylacją ropy naftowej, która miała z początku znaleźć zastosowanie lecznicze jako tzw. oleum petroleum. Owe ambitne plany spaliły na panewce, jednak w trakcie doświadczeń eksperymentatorom udało się uzyskać czystą naftę, a zatem frakcję ropy pozbawioną ciężkich węglowodorów. Genialny pomysł Łukasiewicza polegał na wykorzystaniu otrzymanego w laboratorium destylatu do oświetlenia pomieszczeń – w tym właśnie celu zamówił u słynnego lwowskiego blacharza Adama Bratkowskiego lampę, która w odróżnieniu od stosowanych dotychczas lamp oliwnych dostarczała mocne światło, a przy tym nie kopciła. Dzień, w którym wynalazek Ignacego rozświetlił nocną operację w szpitalu na Łyczakowie we Lwowie – 31 lipca 1853 r. – uznaje się za narodziny polskiego przemysłu naftowego. Wkrótce po tym wydarzeniu farmaceuta przeprowadził się w obfitujące w złoża ropy okolice Gorlic, gdzie zaczął wraz ze wspólnikami zakładać pierwsze przedsiębiorstwa.

Zdjęcie prezentuje lwowski pomnik Ignacego Łukasiewicza, który wygląda z okna kamienicy w kierunku pobliskiego pomnika swojego współpracownika – Jana Zeha.
Pomnik Ignacego Łukasiewicza we Lwowie. Fot. Dreamstime

Lokalne biznesy i globalna sława

W niespełna rok po opracowaniu przełomowego rozwiązania Ignacy Łukasiewicz uruchomił kopalnię w Bóbrce obok Krosna, która działa do dnia dzisiejszego, a z biegiem lat dołączyły do tego rafinerie i coraz to nowe przetwórnie ropy naftowej. Wydobycie surowca oraz jego pomysłowe zastosowania przyniosły mu nie tylko majątek, ale też chwałę sięgającą daleko poza granice Cesarstwa Austriacko-Węgierskiego. Do Łukasiewicza ściągali rafinerzy z całej Europy, a nawet zza Atlantyku, pragnący poznać wskazówki dotyczące otrzymywania nafty bądź innych destylatów o tak wysokiej jakości. Powszechnie znana jest anegdota mówiąca o tym, jak to pewnego razu dom Polaka odwiedzili pracownicy Johna Rockefellera, oferując mu bajońskie sumy za podzielenie się tzw. know-how. Ku ich wielkiemu zdziwieniu Ignacy zaprowadził ich do swojego ogrodu, wyjaśniając dokładnie wszystkie etapy destylacji ropy, nie żądając niczego w zamian. Uważał on bowiem, że ta wiedza należy do całej ludzkości i poprosił tylko Amerykanów, by część ich dochodu była przeznaczana na cele charytatywne.

Grafika przedstawia historyczną fotografię pierwszych szybów naftowych na terenie Galicji. Znajdują są na niej wysokie wieże, pracujący robotnicy oraz przedsiębiorcy.
Pomnik Jana Zeha we Lwowie. Fot. Dreamstime

Działalność filantropijna i prospołeczna

Łukasiewicz został zapamiętany jako hojny filantrop oraz działacz społeczny. Zgromadzony majątek przekazywał na budowę i utrzymanie infrastruktury drogowej i rzecznej, szpitali i oświaty – założył przykładowo w okolicy szkołę, kształcącą przyszłych wiertaczy. Starał się też walczyć z alkoholizmem pośród robotników, który stanowił poważny problem społeczny w pobliskich wsiach. Aby poprawić ich status materialny, zakładał m.in. kasy zapomogowe, wypłacające im świadczenia na wypadek inwalidztwa i choroby, a także kasy brackie, które wprowadzały unikatowy – jak na owe czasy – system ubezpieczeń pracowników. Wynalazca wyprzedzał zatem swoją epokę nie tylko za sprawą innowacyjnych rozwiązań technicznych, lecz również działalności na polu ekonomiczno-obywatelskim. Można wręcz powiedzieć, że już natenczas krzewił on coś, co obecnie nazywa się społeczną odpowiedzialnością biznesu. Dzięki własnej postawie zapracował sobie w końcu wśród mieszkańców na przydomek Ojca Ignacego, z kolei jego pogrzeb był wydarzeniem, w którym wzięło udział ponad 4 tys. osób.


Pierwsze szyby naftowe na ziemiach Galicji. Fot. domena publiczna

Kontynuacja prac badawczo-rozwojowych

Dzieło Ignacego Łukasiewicza powinno być i jest kontynuowane. W zakresie nauki i rozwoju technologii przyczynia się do tego AGH, na której od lat istnieje Wydział Wiertnictwa, Nafty i Gazu. Prowadzone są tam zarówno intensywne badania dotyczące inżynierii i wiertnictwa naftowego, jak i te związane z ochroną środowiska. Skromnego farmaceutę, który zaczynał własne eksperymenty w małym aptecznym laboratorium, można przy tym postrzegać jako wzór wdrożeniowca, który umiał przekuć wyniki doświadczeń na praktyczne zastosowania, służące ludzkości. Jego wielkie zaangażowanie na rzecz rozwoju polskiej nauki i gospodarki zostało docenione nazwaniem jego imieniem ulic, szpitali i szkół. Jest on również patronem współpracującej z AGH Sieci Badawczej Łukasiewicz, która to zrzesza instytuty, nastawione przede wszystkim na komercjalizację wyników prowadzonych prac.