Prof. dr hab. inż. Jerzy W. Niewodniczański

Jerzy Niewodniczański urodził się 20 stycznia 1936 roku w Wilnie.  Zarówno ojciec (Henryk), jak i matka (Irena z Prawocheńskich), byli pracownikami wileńskiego Uniwersytetu Stefana Batorego. Pierwsze klasy szkoły powszechnej - to tajne kursy, w zimie 1944/1945 chodził do IV klasy w szkole litewskiej, gdzie wszystkie przedmioty były nauczane po litewsku, ale ani on, ani nikt inny w jego klasie nie znal litewskiego. Ale od tego czasu potrafi śpiewać „Miedzynarodówkę” po litewsku (nie rozumiejąc poszczególnych słów). Wraz z rodziną (która szczęśliwie przetrwała wszystkie trzy okupacje bolszewickie i okupację niemiecką) jednym z pierwszych transportów ewakuacyjnych w lutym 1945 roku wyjechał do ośrodka PUR do Łodzi, stamtąd do rodziny matki w Puławach, gdzie uczęszczał do szkoły w podpuławskich Włostowicach. W 1946 roku rodzina przeniosła się do Krakowa, gdzie ukończył szkołę powszechną, a następnie w 1952 roku zdał maturę w Gimnazjum im. Augusta Witkowskiego i rozpoczął studia na Wydziale Geologiczno-Poszukiwawczym na nowo otwartej w tamtym roku specjalności – geofizyka.
 
W czasie studiów, w grudniu 1956 roku został zastępcą asystenta w Katerze Fizyki II, gdzie pod kierunkiem profesora Leopolda Jurkiewicza przygotował pracę magisterską na temat profilowania jądrowego kierunkowych otworów wiertniczych w kopalni soli w Kłodawie.  Tematyką tą (był współautorem jednej pracy z tym związanej na II Konferencji Genewskiej „Atoms for Peace” w 1958 roku) zajmował się do roku 1959, później brał udział w pracach zespołu opracowującego metody i przyrządy do oznaczania własności fizycznych (wilgotności i ciężaru objętościowego) gruntów niespoistych z wykorzystaniem oddziaływania promieniowania gamma i neutronów z materią.  Wynikiem tych prac było zaprojektowanie, opatentowanie, wyprodukowanie przez zakłady przemysłowe i wdrożenie w praktyce serii zestawów sond izotopowych.  Następnie zajął się zastosowaniem metod jądrowych w odkrytych w tym czasie złożach rud miedzi w monoklinie przedsudeckiej.  Wykazanie przez niego (wraz z J. Grabczakiem) liniowej zależności pomiędzy zawartością uranu i miedzi w tych rudach, szeroko cytowane w świecie,  umożliwiło ilościową interpretację profilowań naturalnego promieniowania gamma w otworach usytuowanych na tym złożu.  Zastosowanie metod jądrowych - neutronowej i fotonowej analizy aktywacyjnej oraz radioizotopowej rentgenowskiej analizy fluorescencyjnej dla oceny zawartości metali w rudzie, również w warunkach kopalnianych na ociosie wyrobiska, było przedmiotem jego pracy doktorskiej (z fizyki technicznej, obronionej w 1965 roku na Wydziale Elektrycznym AGH), kolejnych publikacji, patentów i wystąpień konferencyjnych oraz staży naukowych w wiodących ośrodkach zagranicznych w Związku Radzieckim (Instytut Geofizyki i Geochemii Jądrowej), w Wielkiej Brytanii (Instytut Nauk Geologicznych) i w Stanach Zjednoczonych (Narodowe Biuro Wzorców).  W tym ostatnim ośrodku (teraz jest to Narodowy Instytut Standardów i Technologii NIST), gdzie spędził 10 miesięcy, między innymi brał udział w opracowaniu katalogu widm promieniowania gamma dla zastosowań analizy aktywacyjnej neutronami 3 MeV z reakcji d,d.  Jego praca habilitacyjna (przedstawiona w 1970 roku Radzie Wydziału Geologiczno-Poszukiwaczego AGH) – „Analiza Radiometryczna Rud Niepromieniotwórczych”, była pewnego rodzaju podsumowaniem prac prowadzonych w Polsce (w Krakowie i w kopalni miedzi w Lubinie) oraz w Moskwie, Londynie i w Gaithersburgu w USA.

Po habilitacji i mianowaniu na stanowisko docenta w dalszym ciągu zajmował się zastosowaniami metod jądrowych (radioizotopową rentgenowską analizą fluorescencyjną, analizą aktywacyjna i spektrometrią promieniowania gamma z wychwytu radiacyjnego neutronów) materiałów geologicznych (i meteorytów) w laboratorium oraz „in situ” w otworach wiertniczych.  Od połowy lat 70., kontynuując zastosowania metod jądrowych w badaniach rud, zaczął się również zajmować składem izotopowym (izotopy stabilne wodoru i tlenu oraz tryt) śniegu i lodu lodowcowego w górach wysokich.  Próbki do badań pobierał sam w czasie wypraw naukowo-alpinistycznych, względnie otrzymywał od odpowiednio wcześniej poinstruowanych i wyposażonych uczestników innych wypraw w góry wysokie.  Prace zespołu, w który uczestniczył, wykazały między innymi nieznane dotąd zmiany w składzie izotopowym śniegu przy jego przechodzeniu przez firn do lodu oraz zmieniły pogląd na skład izotopowy opadów w rejonach górskich.  

Od końca lat 60. Jerzy Niewodniczański zajmował się również zagadnieniami narażenia na promieniowanie jonizujące, zarówno organizacyjnie (przez wiele lat był Inspektorem Ochrony Radiologicznej Instytutu oraz rzeczoznawcą w tych sprawach Rektora AGH, projektował też kilkanaście pracowni izotopowych dla instytucji Krakowa i okolic), jak i dydaktycznie (zajęcia ze studentami i odczyty publiczne) oraz naukowo – badając zawartość naturalnych pierwiastków promieniotwórczych w różnych materiałach.  Jego działalność w tym obszarze, z czasem rozszerzona o zagadnienia bezpieczeństwa jądrowego (co wiązało się również z przejęciem projektowania i budowy reaktora UR 100 dla AGH), przygotowała go do późniejszej pracy w Państwowej Agencji Atomistyki.

W latach 60. i 70. Jerzy Niewodniczański był sekretarzem naukowym Instytutu Techniki Jądrowej (przez cały okres istnienia Rady Naukowej Instytutu) oraz kierownikiem Zakładu Geofizyki Jądrowej ITJ.  Jednocześnie aktywnie uczestniczył w działalności Związku Nauczycielstwa Polskiego, będąc między innymi przewodniczącym Rady Oddziałowej w ITJ, Rady Zakładowej w AGH, członkiem Zarządu Głównego i jego Prezydium oraz przewodniczącym krakowskiej Sekcji Nauki ZNP. Po powrocie z czteroletniego pobytu w Afryce,  gdzie na uniwersytecie w Jos w Nigerii był docentem (reader) a potem profesorem fizyki, został seniorem budowy nowego pawilonu Instytutu, a w 1985 roku został wybrany na Prorektora (ds. Kształcenia) AGH. Po trzyletniej kadencji na tym stanowisku został w 1988 roku wybrany na dyrektora Instytutu (przemianowanego na Instytut Fizyki i Techniki Jądrowej), a po przekształceniu tego instytutu w Wydział Fizyki i Techniki Jądrowej AGH – na pierwszego dziekana tego wydziału.  W okresie tym był wysyłany przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej w Wiedniu jako jej ekspert do Tanzanii, Jordanii i Rumunii.  W sierpniu 1992 roku został powołany przez premier Hannę Suchocką na stanowisko prezesa Państwowej Agencji Atomistyki, pozostając na nim do końca lutego 2009 roku.  Pełniąc tę funkcję (jest to „centralny organ administracji rządowej” ds. bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej) do 2002 roku również nadzorował instytucje naukowe atomistyki w Polsce, a przez cały czas reprezentował Polskę wobec Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Wiedniu i jądrowych instytucji naukowych (CERN w Genewie, ZIBJ w Dubnej). Do lutego 2006 roku był jednocześnie nadal profesorem AGH, wykonując w pełni obowiązki dydaktyczne i w ograniczonym stopniu uczestnicząc w badaniach. Po rezygnacji ze stanowiska w PAA powrócił do Krakowa i od października 2009 jest profesorem na Wydziale Energetyki i Paliw AGH.

Zainteresowania górskie Jerzy Niewodniczański realizował jako przewodnik tatrzański, czynny taternik i instruktor alpinizmu oraz uczestnik wypraw alpinistycznych, między innymi w Andy peruwiańskie i  Hindukusz afgański.   Ma dwoje rodzeństwa:  brata Tomasza i siostrę Justyny, obydwoje są doktorami fizyki.  Żona (Zofia, geolog) i obydwie córki (Katarzyna, geolog i Anna, informatyk) są absolwentkami AGH, z piątki wnuków już dwoje ukończyło studia wyższe (artystyczne).