23.07.2021

„Wędrówki po Krakowie – Barbakan” – felieton


Skrócona wersja poniższego felietonu autorstwa prof. Ryszarda Tadeusiewicza została opublikowana w Dzienniku Polskim oraz Gazecie Krakowskiej 23.7.2021 r.

Nareszcie znowu wolno podróżować, więc w Krakowie zaroiło się od turystów. W moich wcześniejszych felietonach starałem się (między innymi) przekazywać wiadomości o różnych krakowskich obiektach godnych zwiedzania, wybierając głównie te mniej znane: mosty, Błonia, Srebrną Górę... Ale myślę, że może się przydać także garść wiadomości na temat obiektów oglądanych jako główne zabytki Krakowa – a jednak w istocie mało znanych.

Na przykład Barbakan. Któż go nie zna! Ale czy wiemy, kto go zbudował – i dlaczego?

Otóż powstał on na polecenie Jana Olbrachta. To jeden z mniej znanych naszych królów. Jego dziadek, Władysław Jagiełło, połączył Polskę z Litwą i zwyciężył pod Grunwaldem. Jego ojciec, Kazimierz Jagiellończyk spłodził tyle dzieci, że do dziś większość rodów królewskich w Europie wymienia go wśród swoich przodków. Jego brat Zygmunt powiesił dzwon w Katedrze Wawelskiej. A co przeciętny Polak wie o Olbrachcie? Zapewne zna tylko powiedzenie:

- Za króla Olbrachta wyginęła szlachta!

Ale gdyby drążyć temat: Gdzie ta szlachta wyginęła i dlaczego? – to mało kto by potrafił odpowiedzieć.
Nie wdając się w szczegóły (bo ma być o Barbakanie, a nie o Olbrachcie!) można przypomnieć, że w 1497 roku Olbracht poprowadził wielką wyprawę wojenną przeciw Mołdawii. Nie do końca wiadomo, co chciał osiągnąć (Polska nie miała interesu w podbijaniu tego kraju), ale wiadomo, co osiągnął: wyprawa zakończyła się klęską i śmiercią wielkiej liczby polskich szlachciców, którzy wyruszyli jako pospolite ruszenie. W jednej tylko bitwie pod Koźminem zginęło ponad 5 tysięcy Polaków, a sam król ledwie uszedł z życiem!

Co gorsza, rozgromiwszy polską wyprawę Mołdawianie (wraz z Turkami i Tatarami) najechali Polskę i zagarnęli ogromne tereny na wschodzie. Padł Lwów, Przemyśl, Przeworsk, Jarosław, Radymno... Było bardzo prawdopodobne, że zaatakują Kraków.

W tym momencie król uświadomił sobie, że jego stolica jest słabo broniona. Od stuleci Krakowa nikt nie atakował, więc mury miejskie były dość słabe. Były jednak naturalne elementy ochronne: Od zachodu miasta broniła Rudawa, od południa i wschodu Wisła. Ale cała północna strona miasta nie miała żadnej naturalnej osłony! Dlatego w 1498 roku zbudowano pospiesznie kolisty bastion, który miał bronić dostępu do murów miejskich i do Bramy Floriańskiej od tej właśnie strony. Król przeznaczył na ten cel gigantyczną kwotę 100 grzywien i osobiście położył kamień węgielny.

Nieprzyjaciel się zbliżał, nie było więc czasu na przywożenie kamienia, z którego normalnie budowano mury miejskie i inne takie fortece. Dlatego ten dodatkowy bastion zbudowano z gotyckiej cegły. Ale mając świadomość, że jest to budulec słabszy niż kamień (a była już wtedy w użyciu artyleria oblężnicza!) – wykonano mury o grubości aż 3 m.

Powstał obiekt unikatowy. Warto wiedzieć, że jest to największa tego typu budowla w Europie! Ma 24,4 m średnicy, 130 strzelnic rozmieszczonych na 4 poziomach, i siedem wieżyczek dla obserwatorów, którzy kierowali ogniem. Fortecę tę nazwano propugnaculum i otoczono fosą o szerokości 24 m i głębokości 3,4 m (napełnioną wodą z Rudawy).

Na szczęście Mołdawianie wtedy do Krakowa nie dotarli, ale Barbakan spełniał swą funkcję obronną podczas wielu innych konfliktów i nigdy nie został bezpośrednio zdobyty. Znana jest w Krakowie opowieść o tym, jak celnym strzałem ze strzelnic Barbakanu rzemieślnik krakowski z cechu pasamoników, Marcin Oracewicz, zabił (w 1768 roku) dowodzącego rosyjską inwazją na Kraków pułkownika Iwana Panina, co zadecydowało o ostatecznym sukcesie obrońców miasta.

Co ciekawe: przez całe wieki nikt używał nazwy Barbakan, tylko forteca ta funkcjonowała pod nazwą Rondel (od włoskiego rondella). Obecną nazwę nadał jej niemiecki architekt August Essenwein w swoim dziele (wydanym w 1867 roku) zatytułowanym „Średniowieczne zabytki sztuki Miasta Krakowa”. Nazwę tę wywiódł z celtyckiego terminu bar-bacha (przedmurze), ponieważ w XII wieku tak właśnie nazywano w Katalonii i we Francji budowle podobne do naszego Barbakanu.

Wiedzieliście o tym wszystkim?

Pewnie nie!

Więc od teraz popatrzcie na nasz piękny Barbakan już nowym spojrzeniem...


Wykaz wszystkich publikacji popularnonaukowych prof. Tadeusiewicza wraz z odnośnikami do ich pełnych wersji