09.01.2019

„Technika fotograficzna ukończyła 180 lat” – felieton


Skrócona wersja poniższego felietonu autorstwa prof. Ryszarda Tadeusiewicza została opublikowana w Gazecie Krakowskiej 9.1.2019 r. 

W ostatni poniedziałek minęła pewna ważna rocznica: Technika fotograficzna ukończyła dokładnie 180 lat!

Fotografie towarzyszą nam stale. Sami robimy mnóstwo zdjęć – obecnie głównie cyfrowych, za pomocą komórek, ale pełno fotografii jest także w Internecie i w innych mediach, więc nie wyobrażamy sobie, żeby ich mogło nie być. Ale fotografia, podobnie jak wszystkie inne udogodnienia techniczne, z których chętnie korzystamy, miała swój początek oraz ludzi, którzy ją stworzyli. Przypomnijmy sobie, jak to się zaczęło.

7 stycznia 1839 r. roku (180 lat temu!), na posiedzeniu Francuskiej Akademii Nauk, wybitny uczony francuski François Arago zakomunikował, że wynalazca Louis Jacques Daguerre odkrył sposób wykonywania obrazów rysowanych światłem, czyli fotografii (od foto – światło oraz grafia – rysowanie). W metodzie Daguerre korzystano z płytek miedzianych pokrytych jodkiem srebra. Jodek srebra pod wpływem światła zmieniał swoje właściwości, dzięki czemu obraz rzutowany na płytkę był rejestrowany w jego chemicznie zmienionych cechach, a potem mógł być wywołany i utrwalony w parach rtęci. Taka fotografia zwana była dagerotypem. Obraz cechowała dobra jakość i wierne oddawanie nawet drobnych szczegółów fotografowanej sceny, natomiast wadą dagerotypu była jego unikatowość (powstawało tylko jedno zdjęcie i nie było żadnego sposobu, żeby je powielić) a także wrażliwość na uszkodzenia (nieostrożne dotknięcie dagerotypu powodowało jego nieodwracalne uszkodzenie).

Wynalazek Daguerre przyniósł mu sporą korzyść: Król Ludwik Filip przyznał mu dożywotnią rentę, zobowiązując w zamian wynalazcę do ujawnienia wszystkich szczegółów jego metody. Nastąpiło to 19 sierpnia 1839 roku, a Arago, referujący (znowu na posiedzeniu Akademii Nauk) szczegóły techniki Daguerre, górnolotnie oświadczył, że Francja, która kupiła prawa do tego procesu, bezinteresownie przekazuje go światu.

Jak łatwo przewidzieć – mnóstwo ludzi zajęło się natychmiast produkowaniem i sprzedażą dagerotypów, w wyniku czego był to w połowie XIX wieku najbardziej rozpowszechniony sposób portretowania różnych osób i utrwalania różnych widoków. Było to także nowe hobby zamożnej arystokracji. Znane są doniesienia od tym, że Piotr II, cesarz Brazylii, kupił stosowny aparat i chętnie fotografował, dopracowując się w końcu sporej kolekcji własnoręcznie wykonanych dagerotypów.

Dagerotypia nie dotrwała jednak do naszych czasów. Dlaczego?

O tym opowiem Państwu za tydzień!


Wykaz wszystkich publikacji popularnonaukowych prof. Tadeusiewicza wraz z odnośnikami do ich pełnych wersji