22.07.2020

„Rywalizacja w sprawie szczepionki przeciw epidemii” – felieton


Skrócona wersja poniższego felietonu autorstwa prof. Ryszarda Tadeusiewicza została opublikowana w Gazecie Krakowskiej 22.7.2020 r.

Nękająca nas pandemia powoduje, że wszyscy często zastanawiamy się, kiedy wreszcie pojawi się szczepionka, która zwalczy koronawirusa? Tymczasem w laboratoriach mikrobiologicznych trwa wyścig. Wszyscy starają się stworzyć tę upragnioną szczepionkę, bo wiadomo, że za tym sukcesem pójdzie sława, być może nawet Nagroda Nobla – a z pewnością ogromne pieniądze.

Na temat rywalizacji dotyczącej szczepionki przeciwko obecnej zarazie niewiele mogę napisać, bo wszystkie wyniki są utajnione, natomiast chcę wspomnieć, że coś podobnego miało już miejsce w XIX wieku w postaci konkurencji dwóch wielkich uczonych: Roberta Kocha i Ludwika Pasteura. Obaj starali się o znalezienie skutecznej broni przeciwko epidemiom cholery, nękającym wtedy ludzi nie mniej, niż dziś koronawirus. Dzisiaj cholera występuje w formie szczątkowej i częściej jest spotykana jako „przerywnik językowy” niż jako realna choroba, a stało się to za sprawą wspomnianej rywalizacji dwóch wielkich uczonych.

Sposobem przezwyciężenia epidemii cholery było szczepienie osób zagrożonych tą chorobą preparatem, który zawierał osłabione lub wręcz uśmiercone bakterie. Skutkiem szczepienia było to, że układ immunologiczny (odpornościowy) zaszczepionej osoby uczył się rozpoznawać te bakterie i nabywał zdolności do ich zwalczania. W efekcie gdy się pojawiało prawdziwe zakażenie – organizm sobie z nim skutecznie radził.

Opisaną metodę odkrył Ludwik Pasteur i ta metoda jest stosowana do dziś.

Pierwszy sukces odniósł Pasteur wykazując w 1879 roku, że szczepienie może chronić kury przed infekcją cholery drobiu. W kolejnym roku (1980) Pasteur rozpoczął badania nad laseczką wąglika - bakterią zabijającą ludzi i zwierzęta. Wcześniej jednak badaniami wąglika zajął się Robert Koch. Był to badacz bardzo skrupulatny, któremu wirusologia zawdzięcza większość stosowanych do dziś metod badawczych, zwłaszcza w zakresie hodowli bakterii na tzw. szalkach Petriego (współpracownika Kocha). Jego bardzo dopracowane metodologicznie eksperymenty zyskiwały uznanie w świecie naukowym, co bardzo drażniło Pasteura. Prace naukowe obu badaczy były pełne wzajemnych zarzutów, co czyniło z naukowej rywalizacji przedmiot sporu personalnego.

Pasteur miał nastawienie bardziej praktyczne, więc to on w 1881 ogłosił opracowanie szczepionki przeciw wąglikowi. Ten sukces był jednak kwestionowany, więc w tymże roku przeprowadzony został eksperyment, który przeszedł do historii nauki. Na farmie w miejscowości Pouilly-le-Fort zgromadzono 70 zwierząt: 58 owiec, 10 krów i 2 kozy. Zwierzęta te podzielono na 2 grupy: eksperymentalną i kontrolną. W grupie eksperymentalnej (24 owce, 1 koza i 6 krów) wszystkie zwierzęta zaszczepiono (w pierwszym dniu eksperymentu, tzn. 5.5.1881 i po 12 dniach). Zwierząt z grupy kontrolnej nie szczepiono.

Po 14 dniach od drugiego szczepienia wszystkie zwierzęta zakażono wąglikiem.

Po dwóch dniach sprawdzono wynik. Komisja weryfikująca wyniki składała się z 200 osób, weterynarzy ale także przedstawicieli rządu i dziennikarzy. Okazało się, że wszystkie zwierzęta grupy kontrolnej padły, a wszystkie (100%!) zwierzęta grupy eksperymentalnej przeżyły. Był to wielki tryumf Pasteura!

W efekcie przeprowadzono masowe szczepienia bydła przeciwko wąglikowi – zaszczepiono ponad 3 miliony krów.

Po eksperymentach na zwierzętach Pasteur podjął próbę stworzenia szczepionki dla ludzi. Wybrał cholerę – w tamtym czasie bardzo niebezpieczną chorobę, dla której szczepionka była bardzo pilnie potrzebna. W 1833 roku do Aleksandrii (w Egipcie) wyruszyła ekspedycja Francuzów, żeby badać szalejącą tam epidemię cholery. W tym samym czasie w to samo miejsce udała się ekspedycja Roberta Kocha. Oba zespoły zaciekle rywalizowały, zmierzając do wyizolowania bakterii wywołującej cholerę – ale początkowo obydwu się to nie udawało. W trakcie badań zaraził się cholerą i zmarł jeden z członków ekspedycji francuskiej, w wyniku czego Francuzi powrócili do kraju bez sukcesu.

Natomiast Robert Koch wyjechał do Kalkuty w Indiach, gdzie szalała kolejna epidemia cholery. Tam jego badania przyniosły skutek: 7.1.1884 Koch ogłosił, że wykrył bakterię wywołującą cholerę, co doprowadziło do stworzenia szczepionki i zwalczenia tej choroby w skali globalnej.

Rywalizacja została rozstrzygnięta na korzyść Niemca, który w 1905 roku dostał Nagrodę Nobla – inna rzecz, że za wykrycie prątków gruźlicy (której jednak nie potrafił leczyć), a nie za przecinkowce cholery. Ale dorobek Pasteura też się nie zmarnował. Jego szczepionki przeciw wąglikowi, a potem przeciw wściekliźnie uratowały życie wielu ludziom, a nazwana od jego nazwiska metoda sterylizacji mleka (tzw. pasteryzacji) ocaliła mnóstwo dzieci, które wcześniej zarażały się różnymi chorobami właśnie poprzez spożywanie zakażonego mleka.

Ciekawe, co wyniknie z dzisiejszej rywalizacji wielu laboratoriów „ścigających się” w celu uzyskania szczepionki na koronawirusa?

 

Wykaz wszystkich publikacji popularnonaukowych prof. Tadeusiewicza wraz z odnośnikami do ich pełnych wersji