07.08.2019

„Najstarszy krakowski most – Królewski” – felieton


Skrócona wersja poniższego felietonu autorstwa prof. Ryszarda Tadeusiewicza została opublikowana w Gazecie Krakowskiej 7.8.2019 r.

W zeszłym tygodniu pisałem o kłopotach ze współczesnymi mostami. Dzisiaj i przez kilka najbliższych tygodni chcę wraz z Państwem zająć się mostami historycznymi. Oczywiście krakowskimi!

Kraków podzielony Wisłą na dwie prawie równe (wielkością) części zawsze potrzebował wielu mostów. Obecnie jest 12 mostów drogowych, 3 mosty kolejowe i 2 kładki rowerowo-piesze. O każdym z tych mostów można by było napisać oddzielny tekst, bo są one ciekawe jako budowle i odgrywają istotną rolę w dziejach naszego miasta, więc będę do tego tematu wracał. Dzisiaj chcę krótko opowiedzieć o moście, który najwcześniej został odnotowany w historii Krakowa.

Tym najstarszym mostem był most Stradomski nazywany też niekiedy Królewskim. Niewątpliwie wcześniej istniało w wielu miejscach w Krakowie także wiele innych mostów, ale nie zachowały się one w pamięci. Natomiast most Stradomski został utrwalony w kronikach i na obrazach, bo był ważny. Łączył on Kraków z Kazimierzem, który w średniowieczu był oddzielną wyspą po dokonanej w XIII wieku regulacji Wisły, która spowodowała, że główne koryto rzeki przebiegało wzdłuż dzisiejszych Plant Dietla i alei Daszyńskiego, a to koryto, którym obecnie Wisła płynie, było mało ważnym południowym ramieniem rzeki. Taki układ nurtu rzeki i miasta był korzystny ze względów obronnych a także ze względu na dostęp do wody pitnej (Wisła była bardzo czysta) dla dużej liczby mieszkańców.

Dzisiaj po tej Starej Wiśle nie ma śladu, ale gdy w 1335 roku król Kazimierz Wielki zakładał miasto Kazimierz – była to duża i rwąca rzeka, konieczne więc stało się powiązanie Kazimierza z Krakowem. Zwożono więc potężne dęby z Puszczy Niepołomickiej i zbudowano z nich ten najważniejszy ze średniowiecznych krakowskich mostów. Od początku nazywano go Mostem Królewskim, chociaż opowiadanie, że król Kazimierz zbudował go po to, żeby odwiedzać na Kazimierzu swoją żydowską kochankę Esterkę nie znajduje potwierdzenia w źródłach pisanych.

Most zlokalizowany był w miejscu obecnego skrzyżowania Plant Dietla (czyli koryta dawnej Wisły) z ulicami Stradomską i Krakowską. Warto zauważyć, że te dwie ulice nie przebiegają wzdłuż linii prostej, lecz Stradomska kieruje się nieco bardziej w lewo (patrząc od Wawelu), a Krakowska nieco bardziej w prawo. I nic dziwnego, bo to były ulice wytyczane niezależnie w dwóch oddzielnych miastach, co więcej rozdzielonych rzeką!

Most Stradomski spiął te dwa organizmy miejskie i przez ponad 500 lat był najważniejszym mostem Krakowa. W 1657 roku most ten został wprawdzie spalony przez Szwedów opuszczających zdobyty i zrabowany Kraków po Potopie, ale został on szybko odbudowany. Jego rola jeszcze wzrosła, gdy w 1802 roku został on skomunikowany z Mostem Karola, łączącym Kazimierz z Podgórzem i otwierającym drogę z Krakowa do pobliskiej Wieliczki i Myślenic – a dalej do Lwowa, Wiednia i Budapesztu.
Oba mosty (Stradomski i Karola) zniszczyła katastrofalna powódź, która nawiedziła Kraków w dniu 26 sierpnia 1813 r. Zalane zostały wówczas Stradom, Kazimierz i Podgórze.

Most Stradomski odbudowano w latach 1824-1827, a budulec do tego celu pozyskano ze zburzonej Bramy Grodzkiej. W tamtym czasie nikt nie myślał o ochronie zabytków, więc burzono, co się dało!

Most po odbudowie (według projektu Augusta Plasqude) był bardzo okazały (z latarniami i poręczami z kutego żelaza), ale nie na wiele się przydał, bo powódź 1813 roku zamuliła też koryto Starej Wisły, zamieniając je w bajoro, dodatkowo zanieczyszczane ściekami z Kazimierza i ze Stradomia. Bajoro to było wylęgarnią bakterii, które spowodowały nawracające epidemie cholery w latach 1849, 1855, 1866 i 1873.

W tym ostatnim roku Rada Miasta Krakowa podjęła decyzję o zasypaniu Starej Wisły. Most przestał być potrzebny i w 1880 roku został zburzony.

 

Wykaz wszystkich publikacji popularnonaukowych prof. Tadeusiewicza wraz z odnośnikami do ich pełnych wersji